// Dialogs for C1M3

C1M03D01F1 "Kapitanie, przed nami duze miasto.";
C1M03D01F2 "Moze byc ono dobrym miejscem na odpoczynek i odnowienie zapasow przed dluga podroza. Przed nami trudna droga przez gory.";
C1M03D02F1 "Witam w Aartenie, moj panie! Ciesze sie ze cesarz nareszcie przyslal wojska dla naszej ochrony.";
C1M03D02F2 "Wybacz, ale nie wiem nic o tych rozkazach, poniewaz mamy inne zadanie. Przybywamy tu tylko aby uzupelnic zapasy i niedlugo opuscimy miasto.";
C1M03D02F3 "Nie! To niemozliwe! Moj panie blagam cie, spojrz na nasza sytuacje! W lesie czaja sie trolle, ich intencje sa oczywiste! Na pogotowiu jest straz calego miasta, a zagrozone jest zycie wielu ludzi. Musisz nam pomoc, nie mamy juz znikad nadziei.";
C1M03D02F4 "Mamy inna misje. Ale zostaniemy tu na pewien czas, moze obronimy twoje miasto od tego zagrozenia.";
C1M03D02F5 "Nie! Lambercie prosze cie, musimy sie spieszyc. Bardzo chcialabym pomoc tym ludziom, ale moje zadanie jest zbyt wazne, nie moge poniesc ryzyka... przepraszam.";
C1M03D02F6 "Jesli taka jest twoja wola Innoel... nie zostaniemy tu dlugo.";
C1M03D03F1 "Wszyscy w pogotowiu! Jestesmy na ziemi bardzo dalekiej od stolicy! Kazdy moze tu przyjsc, ale nie Imperium. Musimy przekroczyc gory tak szybko jak to mozliwe.";
C1M03D03F2 "A nie zajdziemy do tutejszych wiosek? Mozemy znalezc wsparcie i pomoc.";
C1M03D03F3 "Nie, tu nie znajdziemy nic oprocz klopotow i sciagania niechcianej uwagi.";
C1M03D04F1 "Kupcy mowia ze cos dzieje sie w Gorach zla. Ziemia sie trzesie jak przekleta, a lawiny i osuwiska sa tam co godzine. Teraz to miejsce jest niebezpieczne moj panie, nie radzilbym tamtedy isc. Bostwo to nie koniec.";
C1M03D04F2 "Trzesienia ziemi i lawiny to cos normalnego w gorach. Jestesmy zolnierzami i te absurdalne pogloski nas nie powstrzymaja. Dziekuje za ostrzezenie, bedziemy ostrozni. Zycz nam szczescia burmistrzu.";
C1M03D05F1 "Hej, stoj! Niech pan nie idzie ta droga, przejscie jest zakopane! Tutaj co dzien lawina spada na jakies, a teraz spadla na to!";
C1M03D05F2 "Droga jest zasypana? Wiec jak przekroczymy gory?";
C1M03D05F3 "Nie wiem rycerzu. Lepiej wrocic do miasta zanim znowu zaczna sie wstrzasy!";
C1M03D06F1 "Niech to! Musimy znalezc inna droge.";
C1M03D06F2 "Moj panie, mozemy sprobowac znalezc droge. Jedna prowadzi przez maisto na poludniu, przekraczajac szczyt przez las. Moze przetrwala. Ale jesli nie, w lesie zyje mysliwy o imieniu Stan. Nikt nie zna okolicy lepiej niz on.";
C1M03D06F3 "Coz, nie mamy wyboru. Ta droga czy inna, musimy przejsc przez las, wiec bedzie dobrze jesli ten mysliwy jeszcze zyje i zgodzi sie pomoc. Mamy malo czasu.";
C1M03D07F1 "Mam dziwne wrazenie moj panie. Tak jakby ktos nas obserwowal.";
C1M03D08F1 "To zasadzka! Do broni!";
C1M03D09F1 "Myslimy slabo, co, niepokazny maly czlowieczku? Niebawem przyjda tu trolle i wyladuja swoja sile na tym nieszczesnym miescie! A wszystkie wasze ciala zgnija i spopieleja! Ha ha ha!";
C1M03D10F1 "Burmistrz mial racje, trolle zamierzaja zniszczyc Aart. Wiec, gdzies w poblizu powinna byc ich wioska. Jesli zaatakujemy pierwsi, ochronimy miasto.";
C1M03D10F2 "Lambercie nie, mam za malo czasu, nie moge go stracic! Od tego zalezy los o wielu wiecej niz jednego miasta! Wszechojciec ochroni niewinnych, a my... musimy kontynuowac nasza podroz. Bede modlic sie o los tych ludzi. Ruszajmy juz!";
C1M03D10F3 "Innoel, przysieglem chronic cesarza i ciebie do ostatniej kropli mojej krwi, i dotrzymam mojej przysiegi. Taki mam obowiazek. Ale ludzie tego miasta sa poddanymi Imperium i zgina jesli zostawimy ich na pastwe trolli. Moje sumienie mowi mi zeby ich ochronic. Prosze, pomysl o tym!";
C1M03D10F4 "Lambercie, ja... ja nie wiem. Jestem tylko poslancem, nie mnie decydowac o takich sprawach... Masz racje. To nasz obowiazek - i to obojga nas, ochronic to miasto. Teraz mi wstyd mojej wczesniejszej postawy.";
C1M03D12F1 "Teraz ludnosc Aart nie sa w niebezpieczenstwie, i mozemy kontunuowac podroz.";
C1M03D13F1 "Wyglada na to ze ten fort jest opuszczony od wielu lat. To dziwne ze ludzie tu teraz nie przychodza. W takich ciezkich czasach kazdy dobrze ofortyfikowany fort moglby ocalic istnienia wielu.";
C1M03D13F2 "Zombie! Coz, to wszystko wyjasnia. Zabic. Moze wreszcie spoczna w pokoju. Musialy na to czekac od kilku lat...";
C1M03D14F1 "Moj panie, spojrz co znalazem w cialach tych martwiakow! Grot strzaly wygladajacy na robote elfich rzemieslnikow. Nie ma na nim nawet paprocha rdzy!";
C1M03D14F2 "Pokaz mi... Hmm, naprawde elficki. Wyglada na to ze elfy czegos tutaj szukaly. Ale czego?";
C1M03D15F1 "Kapitanie, sa tu cale stosy martwych gdzie nie spojrzec, na wszystkie strony, jak szarancza.";
C1M03D15F2 "Do broni!";
C1M03D16F1 "Najwyrazniej ten umarly walczyl z elfami. Znalezlismy wiele broni ich dziela.";
C1M03D16F2 "Kapitanie, spojrz jaki wielki miecz. Wyciagnalem go z jednego z cial. Wydaje sie byc magiczny!";
C1M03D17F1 "Kapitanie, niedaleko jest chata. Zapewne mysliwego o ktorym ci wspominalem.";
C1M03D17F2 "Dobrze. Dalej, porozmawiajmy z nim.";
C1M03D18F1 "Nie zrobie tego! Mozesz mnie zabic, ale nigdy mnie nie dostaniesz! Nie boje sie smierci!";
C1M03D18F2 "Jestes kiepskim klamca czlowiecze. Widze jak bardzo chcesz zyc. I zrobisz wszystko, inaczej zginiesz. Ale jesli smierc cie nie przeraza, mysliwy to co innego. Jesli mnie nie posluchasz moi wojownicy przyjda do twojej wioski i jej mieszkancy zaplaca swoimi zyciami za kazdy twoj blad.";
C1M03D18F3 "Oni mnie nie obchodza lefie! Nawet nie posiadam wlasnej wioski, wiec o jakich ludziach mowisz?";
C1M03D18F4 "Doceniam twoja odwage czlowieku. Ale twoje oczy cie zdradzaja. Za twoj opor bede musial zabic twoje dzieci. Jedno dziecko za jeden blad. Pomysl o tym lowco. twoje slowa zabija szybko i nieublaganie, jak nasze strzaly. Czy stales sie palcem wskazujacym smierci? Ktos tu nadchodzi, wiec odchodzimy. Ale bardzo niedlugo wrocimy z odpowiedzia czlowieku. Wtedy pozalujesz dnia w ktorym sie urodziles.";
C1M03D19F1 "Witaj czlowieku. Szukamy Stana, miejscowego tropiciela. Czy to ty?";
C1M03D19F2 "Nie. A kto pyta?";
C1M03D19F3 "Lambert, kapitan strazy cesarza Imperium. Potrzebuje przewodnika ktory przeprowadzi moj oddzial na druga strone szczytu.";
C1M03D19F4 "O nikim takim nie wiem panie, poszukaj w innym miejscu.";
C1M03D19F5 "Raczej lowce. Kazde ktore wypowiedziales bylo klamstwem, ciezkim grzechem na twoja dusze. Czuje od ciebie sile oszuswa i perfidnosci. Czuje jakby cie to meczylo. Odpowiadaj!";
C1M03D19F6 "Pani, jak moglabys!? Tak, na plage, to prawda! Odczytalas cala moja dusze przeklety bekarcie! Zostalem zmuszony do szpiegowania kupieckich map, ale kupcy zbudowali! Jak wiec moglem odmowic, jesli grozili mojej wiosce zniszczeniem?! Nie oszczedziliby nawet malych dzieci! Do diabla z nimi, nieludzkimi elfami!";
C1M03D19F7 "Elfy? Bardzo dziwne. Nigdy nie slyszalem zeby tak zrobily.";
C1M03D19F8 "Czy wiesz gdzie teraz sie ukrywaja?";
C1M03D19F9 "Wiedziec nie wiem, ale wiem jak znalezc. W tych lasach poza mna nie mieszka zywa dusza.";
C1M03D19F10 "Policzymy sie z zachowaniem tych elfow wzgledem ludzi. Ale dopiero gdy przeprowadzisz nas tam.";
C1M03D19F11 "Zgoda kapitanie! To zbyt bolesne by dla wielu z nich, dla calego miasta... Jesli ktos ucieknie, nasze nieszczesnie...";
C1M03D19F12 "Nie martw sie, mam najlepszych zolnierzy Imperialnej strazy.";
C1M03D20F1 "Chwala Wszechojcu! Teraz te potwory pozaluja. A dzieci zostana uwolnione od zabojcow! Tak, ty plago blota, tu jest miejsce dla ciebie! Dzieki ci panie, w imieniu calej wioski!";
C1M03D20F2 "Coz, skoro wioska jest juz bezpieczna mozemy isc. Obiecales Stan.";
C1M03D20F3 "Z pewnoscia nie jestem szanownym lordem, ale znam swoja wartosc. Sciezka jakiej szukasz zaczyna sie na poludniowy zachod od mojego domu. Nieco nie rzucajaca sie w oczy sciezka, wiec ruszajmy. Pokaze ci.";
C1M03D21F1 "Oby Wszechojciec zawsze nad wami czuwal odwazni rycerze! To ty zniszczyles tego przekletego zboja? Jak moge ci sie odwdzieczyc?";
C1M03D21F2 "Kim jestes? I o czym ty mowisz?";
C1M03D21F3 "Jestem Stan moj panie, tropiciel. Przeklety stwory grozily wybiciem calej mojej wioski, ale chwala Wszechojcu, ocaliles nas!";
C1M03D21F4 "Ciekawy zbiego okolicznosci, ale pozytywny... szukalismy cie, Stan. Musimy przekroczyc szczyty, ale nie znamy drogi. Poprowadzisz nas?";
C1M03D21F5 "Oczywiscie panie, ocaliles cala moja wioske, i mnie tez! Obierzemy najkrotsza droge.";
C1M03D22F1 "Stop! Kim jestes i co tu robisz?";
C1M03D22F2 "Jestesmy zolnierzami Imperium i podazami imperialnymi ziemiami. Ale kim jestes ty i co tu robisz tego nie wiem. Radze ci zejsc nm z drogi, spieszymy sie.";
C1M03D22F3 "Twoja pewnosc siebie nie przyniesie nic dobrego czlowieku. Stoisz na granicy naszego lasu, a my nie zamierzamy cie przepuscic. To przyniosloby zbyt wiele klopotow...";
C1M03D22F4 "Klopotow, tak? Ale ludzie zawsze bali sie zerwania pokoju z elfami! Ale skoro dzieci Galleana go nie szanuja, dopilnuje by gleboko tego pozalujowali! Ostatnio doswiadczylem jakie efekty daje poscig, twoi krewni ograbili i zabili obroncow! Nie moge do tego znow dopuscic.";
C1M03D22F5 "Prosze, podaj nam dowod swoich klamstw czlowieku! Zaden elf nie dopucil sie takiej podlosci, ale musimy przyznac ze nie tak dawno temu przekroczyla nasze granice grupa obszarpancow, ktorzy byli prowadzeni przez naszych ludzi. Sa dosc zdolni miastowi. Musze o tym doniesc!";
C1M03D22F6 "To nie ma sensu, sa martwi, zatrzymalismy ich zle uczynki.";
C1M03D22F7 "Wysluzyles nam przysluge czlowieku. W dowod wdziecznosci dam ci prawo przejscia przez elficki las.";
C1M03D23F1 "Dalej nie ma drogi. Nie chcemy widziec zolnierzy Imperium w naszym lesie.";
C1M03D24F1 "Cesarz wyslal tylko jedna jednostke? To za malo.";
C1M03D25F1 "Tu nie ma drogi, wszystkie przejscia sa zawalone.";
C1M03D26F1 "Najlepiej bedzie jesli zawrocicie. Tu jest niebezpiecznie.";
C1M03D27F1 "Slyszalem ze uratowale te przeklete elfy. Naprawde nie wiem jak ci dziekowac. Jesli bedziesz potrzebowac pomocy, to powiedz, a pomoge ci.";
C1M03D28F1 "Dopoki sa tu elfy, wszyscy jestesmy w niebezpieczenstwie. Dotrzymaj obietnicy a ocalimy wiele niewinnych dusz.";

// Tumaczy Wingard